Film to życie, z którego wymazano ślady nudy.  – Alfred Hitchcock 

Dużymi krokami nadchodzi jesień. Dni stają się krótsze, wieczory zimniejsze. Coraz częściej mamy ochotę zostać w swoich domach, pogoda również zniechęca do jakiejkolwiek aktywności. Dla fanów filmów i seriali jest to idealny okres, który sprzyja nadrobieniu zaległości. Dla mnie jest to idealny czas, by powrócić do przeszłości, czyli hitów filmowych ubiegłych lat. Wracam do tytułów, które powinny być znane każdemu. Większość z nich widziałam prawdopodobnie więcej niż raz. Dziś postanowiłam stworzyć listę babskich hitów kinowych, idealnych na jesienny wieczór.


TOP 5

1. Rzymskie wakacje (1953)

Film opowiada o romantycznej przygodzie księżniczki Anny, w którą wciela się Audrey Hepburn. Zmęczona swoimi królewskimi obowiązkami ucieka i korzysta z chwilowej wolności. Poznaje przystojnego Amerykanina (Gregory Peck), który chcąc zdobyć materiał do artykułu, pomaga Annie spełnić jej marzenia. Wspólna wycieczka po Rzymie jest idealną okazją, jednak nie tak łatwo oprzeć się urokowi prześlicznej Audrey. Film zgarnął aż 3 Oscary, a był nominowany w 7 kategoriach. Należy wspomnieć, że był to debiut młodej aktorki, a film otrzymał miano klasyka gatunku.

Moje odczucia po filmie? Pamiętam, że byłam zachwycona pełną wdzięki grą aktorską głównej bohaterki. “Rzymskie wakacje” to również dobrze nakręcony obraz stolicy Włoch. Po filmie miałam ochotę polecieć do Rzymu i przeżyć podobną przygodę z jakimś czarującym mężczyzną… 🙂

2. Pretty Woman (1990)

Jest to historia współczesnego Kopciuszka. On biznesmen (Richard Gere), ona panienka lekkich obyczajów (Julia Roberts). Poznają się na ulicy w Los Angeles, tydzień spędzony we dwoje odmienia ich życie o 180 stopni. Film stał się przebojem, mam wrażenie, że dzięki głównej bohaterce. Trudno wyobrazić sobie kogoś innego w roli Vivian, Julia Roberts zagrała idealnie, nominacja do Oscara to potwierdza.

Odczucia? Hmm, oglądałam ten film wiele razy. Zazdroszczę Julii Roberts urody, zwłaszcza pięknego uśmiechu. Jej przemiana z Kopciuszka w “królewnę”, gdy w tle leciała piosenka “Oh, Pretty Woman”,  wyszła znakomicie. Oprócz tego kostiumami do filmu zajęła się moja ulubiona projektantka —  Marilyn Vance.

3. Śniadanie u Tiffany’ego (1961)

Komedia romantyczna reżysera Blake Edwardsa I. Historia dziewczyny do towarzystwa (Audrey Hepburn), która pewnego dnia poznaje swojego nowego sąsiada (George Peppard), “kolegę z branży”. Tę dwójkę połączy silne uczucie, ale na przeszkodzie stanie dotychczasowe życie. Choć fabuła filmu jest dosyć śmiała jak na tamte lata, to Audrey ponownie wypadła idealnie, mimo że grała panią za pieniądze. Każdy film z Audrey Hepburn jest wart zobaczenia, zaś zabawne sceny z filmu mogą pomóc w pozbyciu się jesiennej chandry.

 

4. Pożegnanie z Afryką (1985)

Meryl Streep w roli duńskiej pisarki Karen, przeżywa wielką przygodę miłosną na Czarnym Lądzie. Kobieta o ogromnej sile woli nie tylko zakochuje się w tajemniczym mężczyźnie, ale również we wszystkim, co ją otacza. Przedstawiony obraz Afryki okazał się godny Oscara.

Byłam mile zaskoczona, że ekranizacja świetnej powieści okazała się równie dobra. Właśnie w taki sposób wyobrażałam sobie świat z powieści Karen Blixen. Historia nie spodoba się każdemu, ale warto dać jej szansę.

 

5. Love story (1970)

Typowa historia miłosna przestawiona w nietypowy sposób. Zabawne dialogi i gra aktorska dwojga młodych ludzi, a w tle świetna ścieżka muzyczna Francisa Laia. Film jest krótki jak miłość bohaterów.  Widz ma uczucie niedosytu, ale dzięki temu filmowi zrozumiałam, że warto doceniać każdą chwilę z ukochaną osobą.

Na tym nie kończy się lista babskich filmów, które warto zobaczyć. Ciąg dalszy tej listy opublikuję za jakiś czas.